30 Listopad 2011
wzruszaja mnie slowa ulozone w nalezytym porzadku
doceniam to
jesli ktos zadal sobie tyle trudu by je wypiescic, by mialy swoja kolejnosc, barwe, wrazliwosc…
proporcja pytan na ktore moj swiat odpowiada a na ktore nie, mocno mnie cieszy….
i sama sie sobie dziwie,ze nadal kieruje je tam gdzie spotykam cisze…
czy to wiara? czy moze zwykla dziecieca naiwnosc ?
pamiec ?
bo kiedys uslyszalam stamtad glos … ?
i zagladam w to okno, uchylam tamte drzwi i zadaje wciaz zagadek sto, …moze dwiescie
wymyslam nawet sny i skojarzenia skojarzam coraz to nowe by… blysnela mi w oku mgla radosci
tak
nie lubie, nie umiem sie przyzwyczaic do tego, ze trwa cisza – nie milczenie – a cisza – odpowiednik zapomnienia, uchylenia sie, oddalenia. nieodpowiedzenia w celu, w intencji…
coś mi umknelo… w postrzeganiu tej ciszy… cos jest w niej pociagajacego, nieodgadnionego.. co chce pokonac. zdobyc.
zrozumiec.
i byc blizej….
wzruszaja mnie slowa w dystansie
zart zachwycajaco pasujący, kiedy smieje sie w zapomnieniu gubiac powagę
natchnienie ktore wpada , zagosci i ucieka…
Napisane Bez kategorii |
28 Listopad 2011
nie umiem sie zmierzyc z ogromem swoich przypuszczen
nie chce
czuje, ze to robota dla kogos wysoce wykwalifikowanego
Napisane Bez kategorii |
5 Listopad 2011
zebrałam w sobie doznania.
czułosci i dotknięcia. uniesienia. zawroty glowy. oddechy.
tule je do siebie.
jak platki kwiatow rozkwitajac, ukladaja sie na mnie calej.
zludzenia nienakarmione. mysli niedogonione.
slowami je ubieram. okreslam.
drze cala w srodku na sama mysl o tym, ze ktos mnie moze uslyszec kiedy szepczę je do siebie.
pragnienia niedospelnienia. wypowiadam.
jednym ruchem reki rozgniatam na ustach kazda watpliwosc.
ona dzis nie jest mi potrzebna.
w nocy, kiedy nikt nie slyszy.
tuz nad samym ranem.
zasypiam
Napisane Bez kategorii |
18 Październik 2011
nie pierwszy to raz brakuje mi słow by pisac
gdybym miała siąść i wam to wszystko opowiedzieć pewnie nie umiałabym sie zatrzymać
natomiast kiedy chcialabym ulozyc interesujace zdania ….
moze wlasnie dlatego mi ich brak
zakładam, ze jak zabieram sie za przekaz literacki to wymaga to ode mnie wiecej, lepiej, bardziej….
tak sie złozylo,ze jestem w waznym dla siebie miejscu, wiec opowiem to zwyczajnie, nie barwiąc mojej historii poezja i zagadkowymi niunsami gry slów
opowiem to takze sobie, aby dobrze to zapamiętać
mam duzo miejsca
od kiedy posprzatałam w sobie zrobiło mi sie mnóstwo przestrzeni, która (bo taką ma wlasciwosc) zaczeła natychmiast zapełniac sie nowymi, wspaniałymi wydarzeniami
byc moze mój obiektywizm pozostawia wiele do zyczenia, ale jestem juz za zakretem
pozostawiłam za soba bardzo trudne decyzje – podjete, zostawiłam trudny, bardzo trudny związek.
czuje również, ze zrobilam to najlepiej jak potrafiłam
i ze swiat na tym zyskał
a ja na pewno
nie, nie załuje
zadnej z chwil
ani przed ani w trakcie walki ani teraz kiedy patrze wstecz
tym wazniejszy jest dla mnie ten moment- bo czuje ze jestem we wlasciwym miejscu i we wlasciwym czasie.
to dla mnie wiele znaczy
nie czuje obciazenia tym co zostawiłam, natomiast odczuwam przyjemny dreszcz przed tym co na mnie czeka
a to co mam wyznacza teraz mój kierunek
…
I’m on my way.
tagi:
on-my-way Napisane Bez kategorii |
1 Wrzesień 2011
mam refleksję
nad życiem
nad śmiercią
jedna małą nicnieznaczącą refleksje
która z całą pewnością juz ktoś kiedyś miał
Napisane Bez kategorii |
28 Sierpień 2011
mam poczucie jakbym posiadla wiedze ktorej nikt inny nie ma
jakbym znala sekret
tejmnice
ktora pozwala mi spokojnie isc przez szalejaca dookola burze
Napisane Bez kategorii |
22 Sierpień 2011
zapalilam wszystkie swiece
jak latarnie
czy wysylam sygnal bladzacym
czy sama bladzac naruszam nieznane terytoria
tyle we mnie pytan
slabosci
pokruszonej
czuje sie nieskonczona
niedookreslona
jakbym wciaz zostawiala miejsce na marginesie
za apostrofem
to nie sa magiczne zaklecia
to slowa ktore wciaz pamietam
odlegle
zziebniete jak ja
wciaz czujne
trwaja przy mnie
slucham siebie uwaznie
szept wyrwany z ciszy
dopowiada
wszystkie puste miejsca
poszukuje
to moja podroz i cel
Napisane Bez kategorii |
21 Sierpień 2011
to zadne nowum ze kiedy czlowiek ma duzo do zrobienia ….. szuka sobie nowych bardzo waznych wykretow by nie oddac sie czekajacym dookola obowiazkom
tak i ja
rozplywam sie od rana zasluchujac stare nuty chucka mangione
w glowie lekko szuraja zgrabne mysli
emocje gladkie
cialo spokojne
choc
niezaspokojone
slonce popiescilo rano moje zziebniete stopy
jednak
ta szerokosc geograficzna nie jest dla nich odpowiednia
marzna jak szalone
wciaz
a ja lubie chodzic boso
od dlugiego dosc czasu szukam sciezki powrotu
do ukladania slow ktore gniezdza mi sie wewnatrz
lekki zawrot
glowy
czasu
brakow – glowy i czasu
nie wiem czy jeszcze potrafie
czy ta czesc mnie nadal we mnie trwa
tesknie za nia
za o-sobą taką
Napisane Bez kategorii |
27 Lipiec 2011
najpierw galczynski napisal
potem moja siostra wyspiewala
a teraz ja czuje
ze dla mnie te słowa dzis idealnie sie ukladaja
"A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.
Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością."
/K.I.Gałczyński/
Napisane Bez kategorii |